Baśnie wRóże | Czymże jest nazwa, czyli trochę o tym skąd się wzięły Baśnie wRóże oraz kilka dywagacji natury hydraulicznej :)
Baśnie wRóże. Prowadzę warsztaty bibio- i bajko- terapeutyczne, w których chcę pobudzać do twórczego myślenia oraz rozwijać umiejętności fantazjowania. Fantazjowanie pozwala nam bowiem dostrzegać pozytywne strony życia, cieszyć się małymi rzeczami i dostrzegać piękno tam, gdzie inni go nie widzą.
storytelling, bajki, baśnie, Poznań, Wielkopolska, opowiadanie, dziecięce fantazje
507
post-template-default,single,single-post,postid-507,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,qode-content-sidebar-responsive,qode-theme-ver-10.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive

Czymże jest nazwa, czyli trochę o tym skąd się wzięły Baśnie wRóże oraz kilka dywagacji natury hydraulicznej :)

Czymże jest nazwa, czyli trochę o tym skąd się wzięły Baśnie wRóże oraz kilka dywagacji natury hydraulicznej :)

Czymże jest nazwa? To, co zowiem różą, pod inną nazwą równie by pachniało – pisał William Shakespeare. Zapewne miał rację. Bez swych nazw rzeczy tego świata, byłyby nimi tak samo. Dlaczego więc nazywać cokolwiek? Może chociażby dlatego, że ciągłe pokazywanie palcem może być na dłuższą metę krępujące.

Kiedy stanęłam przed problemem nazwania tego wszystkiego co robię, pozwoliłam swobodnie płynąć myślom. Dzięki temu stworzyłam kilka wyrażeń, które obejmowały rzecz w prosty sposób. Następnie poddałam propozycje pod ocenę znajomych. Mój zdecydowany faworyt Baśnie wRóże, które uznałam za wyrażenie ciekawe i wieloznaczne, okazał się być również wyborem większości w tym swoistym rankingu.

Uzasadnienia były rozmaite. Ze względu na moje ogrodnicze wykształcenie, skojarzenia z kwiatami nasuwały się same. Nazwę łączono również z wróżeniem, gdyż niektórzy przypisują mi umiejętności wróżbiarskie, których regularnie się wypieram. Przyznaję się jedynie do uprawiania głowologii, rozpropagowanej wśród czarownic przez babcię Weatherwax.

Muszę przyznać, że nie przewidziałam ilości skojarzeń, które niosą ze sobą Baśnie wRóże. Moje myśli, podobnie jak w przypadku większości głosujących na tą nazwę, poszybowały w stronę flory i wróżb. Nie dziwi więc jak wielkie było moje zaskoczenie, gdy ochotniczy twórca logo, po usłyszeniu wyrażenia Baśnie wRóże zaczął się zastanawiać czy rura w logotypie powinna być w przekroju? Również w przypadku męża mojej przyjaciółki, który chociaż widział sporne wyrażenie w formie pisanej, pierwszym wyobrażeniem była… rura kanalizacyjna. W dodatku tą rurą płynął dzielny ołowiany żołnierzyk z baśni Andersena!

Nie wszystkich zachwyciły Baśnie wRóże. Jeden z moich znajomych był ich przeciwnikiem, argumentując swoje zdanie tym, że nazwa nie powinna warczeć, szeleścić, syczeć, lecz śpiewać. Jeżeli brać pod uwagę hydrauliczną interpretację przyznaję, że w rurach często warczy, szeleści oraz syczy. Jednak na szczęście w rurach czasem też wiatr śpiewa. I chociaż zgadzam się, z wiadomym dramatopisarzem, że pod inną nazwą róże pachniały by tak samo, to trzeba przyznać, że elementy kanalizacji i róże charakteryzują się wonią diametralnie różną.

W pewnym momencie pojawił się czwarty kierunek interpretacyjny. Jedna z moich przyjaciółek słysząc nazwę nie zobaczyła ani róż, ani wróżek a już na pewno jej wyobraźnia nie przywołała rur. Jako wielbicielka koloru różowego, pomyślała o odcieniach różu i bardzo zdziwiła się, że strona nie będzie w tych tonacjach. Ilość wyobrażeń, które przynosiły Baśnie w Róże, potwierdziły jedynie słuszność mojego wyboru. Dzięki nim w mojej głowie pojawiły się RÓŻE WRÓŻEK W RÓŻOWEJ RURZE!

Wszystkim pomagaczom i interpretatorom dziękuję!!!

ilustracja: J.M. Szancer

No Comments

Post A Comment