Baśnie wRóże | sztuka opowieści
Baśnie wRóże. Prowadzę warsztaty bibio- i bajko- terapeutyczne, w których chcę pobudzać do twórczego myślenia oraz rozwijać umiejętności fantazjowania. Fantazjowanie pozwala nam bowiem dostrzegać pozytywne strony życia, cieszyć się małymi rzeczami i dostrzegać piękno tam, gdzie inni go nie widzą.
storytelling, bajki, baśnie, Poznań, Wielkopolska, opowiadanie, dziecięce fantazje
37
archive,tag,tag-sztuka-opowiesci,tag-37,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,qode-content-sidebar-responsive,qode-theme-ver-10.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive

sztuka opowieści Tag

Dawno temu liczne plemiona Słowian przemierzały puszczę w poszukiwaniu nowego domu. Z kolei całkiem niedawno razem z Wojtkiem Tatarynowiczem jechaliśmy do Włocławka. Chociaż nasza wyprawa w niczym nie przypominała wędrówki przodków, moja skłonność do popełniania pomyłek doprowadziła do spóźnienia. Już jakiś czas temu ustalono, że nie nadaję się na pilota, a moje kolejne poczynania w czasie i przestrzeni jedynie potwierdzają tę teorię.

4 listopada 2017 roku w Centrum Kultury Zamek  miała miejsce kolejna, jak to twierdzą bardziej zorientowani, już X Noc 1001 Baśni. Sami organizatorzy nie liczą odsłon wydarzenia. Najważniejsze, że baśni się. Noc 1001 Baśni jest cykliczną imprezą, organizowaną przez grupę Baśnie Właśnie, w skład której obecnie...

Nigdy nie byłam spójna! Kiedy jednak odkryłam baśnie poczułam, że to jest droga, której warto być wierną. Tylko kiedy zaczęłam moją przygodę z baśniami, szybko okazało się, że na tej łące, rośnie znacznie więcej kwiatków! ;)

Podobno wykazano, że szydełkowanie i robienie na drutach zwiększa naszą koncentrację, pozwala się odprężyć, a rytmiczny, powtarzalny charakter tych czynności, pomaga zredukować stres oraz obniżyć ciśnienie. To zapewne sprawka amerykańskich naukowców, którzy nie ustają w swych eksploracyjnych działaniach. Pewnym jednak jest, że dzierganie uspokaja i wycisza. Przynajmniej na mnie działa w ten sposób. Niedawno mój znajomy stwierdził, że biorąc pod uwagę ilość moich robótek, muszę być bardzo nerwową osobą. Całkiem możliwe.

Gwar już ucichł, a jeszcze mam w pamięci jak głośno i kolorowo było w sobotę na Świętym Marcinie. Na ten jeden dzień ulica ożyła, niczym pustynia po deszczu. Tańczono, śpiewano i biesiadowano z okazji Dania Sąsiada, który tym roku przeniósł się w czasie, wprost do dwudziestolecia międzywojennego.

Uwaga już za chwilę przed Państwem pojawią się utalentowani aktorzy, trochę zawstydzeni, ale pełni uroku i charyzmy. Przywitajcie gromkimi brawami: gwizdek, korkociąg, klepsydrę, książkę...

„Opowieści - szerokie, falujące wstęgi ukształtowanej czasoprzestrzeni - powiewały i rozwijały się w całym wszechświecie od początków czasu. I ewoluowały. Najsłabsze wymarły, a najsilniejsze przetrwały i z każdym powtórzeniem nabierały mocy... Opowieści, wijące się i płynące w ciemności.”(Terry Pratchett – Wyprawa czarownic)

Właściwie to większość moich postów mogę śmiało zaczynać od słów „znowu się zgubiłam”. Nie jest żadną tajemnicą, że nie rozróżniam stron wręcz przysłowiowo. Może kiedyś ktoś wymyśli i zakorzeni w naszym języku porzekadło „Zgubić się jak Joanna”. Niestety kiedy gubię się i krążę, coraz bardziej spanikowana, kierowana w abstrakcyjnych kierunkach przez niezorientowanych tubylców, czas mija i zazwyczaj spóźniam się. Gdy wreszcie odnajduję drogę wkradam się nieśmiało do budynku, zdejmuję płaszcz, a następnie przemykam z krzesłem na swoje miejsce, wszyscy się na mnie patrzą i nastaje cisza...