Baśnie wRóże | bajka
Baśnie wRóże. Prowadzę warsztaty bibio- i bajko- terapeutyczne, w których chcę pobudzać do twórczego myślenia oraz rozwijać umiejętności fantazjowania. Fantazjowanie pozwala nam bowiem dostrzegać pozytywne strony życia, cieszyć się małymi rzeczami i dostrzegać piękno tam, gdzie inni go nie widzą.
storytelling, bajki, baśnie, Poznań, Wielkopolska, opowiadanie, dziecięce fantazje
36
archive,tag,tag-bajka,tag-36,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,qode-content-sidebar-responsive,qode-theme-ver-10.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive

bajka Tag

Bajka, którą w tym roku wysłałam na konkurs Piórko 2019. Tekst powstał poprzez rozbudowanie baśni, umieszczonej już kiedyś na moim blogu. Po czasie stwierdziłam, że przekaz tekstu nie jest dostatecznie jasny i zrozumiały. Rozbudowałam opowieść ramową, tak że krótka bajka zwiększyła swoją objętość trzykrotnie. "Król Krab" stanowił dla mnie pretekst do  zastanowienia się nad kwestiami tolerancji i akceptacji. Chociaż nie został zauważony na forum ogólnym, uznałam, że ze względu na letnią scenerię idealnie nadaje się na wakacje, które oficjalnie rozpoczynają się w sobotę 22 czerwca :)

Robienie show nigdy mi nie wychodziło. Zawsze byłam nieśmiała, a znajomości nawiązywałam po długim czasie i zazwyczaj na wyraźne życzenie tej drugiej strony. Moja niepewność i płochliwość prowadziła nawet do często nieodwracalnych nieporozumień towarzyskich. Dlaczego uznałam, że prowadzenie warsztatów, to jest właśnie to, nie mam pojęcia!

W Nokumbrze zawsze panował mrok. Stare baśnie mówiły o Jasnym Świecie, oświetlanym przez dwa obiekty, które wędrując po sklepieniu, wyznaczały bieg czasu. Ich opisy przetrwały w opowieściach i niezmiennie fascynowały mieszkańców Nokumbry, znających jedynie blask ognia.

Bajkowa opowieść z pogranicza snu. Titót istnieje naprawdę, a przynajmniej istnieje w wyobraźni, a to już coś. Swego czasu dojeżdżał tam kartonowy pociąg, do powstania którego przyczyniłam się osobiście. "Pawełek wyjrzał przez okno. Kłęby kurzu powoli opadały. Jego drobinki migotały w słońcu. Chłopiec zmrużył oczy. W końcu udało mu się dostrzec przekrzywioną tablicę z nazwą stacji. Przeliterował napis - Titót."

Nie należę do rannych ptaszków, więc zerwanie się z łóżka o godzinie 5:00 w sobotę było dla mnie nie lada wyczynem. Jednak o szóstej zaspana i nieprzytomna stałam na Placu Kolegiackim, otulając się miękkim żakietem. Alicja spóźniała się.

Według Gwidona światem rządzi miłość. Jest to niezbadane, ale zdecydowanie najważniejsze i najpotężniejsze uczucie. On sam kocha wiele osób: mamę, tatę, brata, babcie i dziadków, a nawet Nianię, chociaż w tym przypadku sam przed sobą przyznaje, że jest to miłość raczej trudna.