Baśnie wRóże | Nie taki anioł święty jak go malują
Baśnie wRóże. Prowadzę warsztaty bibio- i bajko- terapeutyczne, w których chcę pobudzać do twórczego myślenia oraz rozwijać umiejętności fantazjowania. Fantazjowanie pozwala nam bowiem dostrzegać pozytywne strony życia, cieszyć się małymi rzeczami i dostrzegać piękno tam, gdzie inni go nie widzą.
storytelling, bajki, baśnie, Poznań, Wielkopolska, opowiadanie, dziecięce fantazje
1722
post-template-default,single,single-post,postid-1722,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,qode-content-sidebar-responsive,qode-theme-ver-10.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive

Nie taki anioł święty jak go malują

Nie taki anioł święty jak go malują

Październikowe zajęcia dotyczące nadprzyrodzonych spotkań z aniołem w Fatimie, które przeprowadziłam w Akademii Królowej Jadwigi  skłoniły mnie do zastanowienia się nad rolą anioła w baśni i opowieści. Biorąc pod uwagę komercyjne przedstawienia tej postaci, wyniki rozważań mogą być zaskakujące.

Zgodnie ze wspomnieniami Siostry Łucji jej pierwsze spotkania z Aniołem Stróżem Portugalii nastąpiły już w 1915 roku. Jednak wtedy, jak sama twierdzi, nie do końca zdawała sobie sprawę z tego czego doświadczyła. Miała jedynie głębokie przekonanie, że nie powinna ujawniać swoich doświadczeń i odczuć. W rok później nastąpiły trzy kolejne spotkania z bożym posłańcem. Tym razem Łucji towarzyszyli jej kuzynowie Franciszek i Hiacynta. Jednak dopiero po wielu latach siostra Łucja z przekonaniem potrafiła opisać postać, jako młodzieńca bielszego od śniegu i przezroczystego niczym kryształ w słoneczny dzień. Ten opis jest zgodny z naszymi współczesnymi wyobrażeniami, aniołów.

Istoty anielskie w świat ludowej wyobraźni wprowadziła kultura chrześcijańska i Biblia, zawierająca niezwykłe bogactwo wszelkich opowieści. To właśnie zawarte w niej treści dostarczyły pierwowzorów wielu wyobrażeń człowieka w kulturze zachodniej. Wiara w demony i anioły stanowi istotny składnik wielu doktryn religijnych i w dużym stopniu ukształtowała poglądy ludowe na rzeczywistość przyrodniczą oraz społeczną. Kultura ludowa poświęca jednak znacznie więcej uwagi złym duchom niż aniołom, co może wynikać z faktu, iż zło od niepamiętnych czasów wydawało się znacznie atrakcyjniejsze od dobra.

W baśniach, podaniach i legendach aniołowie przybierają rozmaite wizerunki takie jak: anioł -dziecko, anioł-młodzieniec, anioł-parobek, anioł-zwierzę, anioł-muzykant, anioł dziwujacy się, anioł-pielgrzym, anioł-żebrak, anioł-nauczyciel, anioł-mściciel, anioł śmierci, czy anioł walczący. Najchętniej przez nas akceptowanym wizerunkiem jest anioł, sprawujący funkcję opiekuna. Dzieci pragną wierzyć, że skoro rodzice strzegą dziecka w domu, zaspokajając jego potrzeby, w świecie będzie je chronić istota do nich podobna, tylko o wiele potężniejsza, która jeszcze więcej wie i jeszcze więcej może – anioł stróż.

Niegdyś na Kurpiach wierzono, że przy narodzeniu dziecka niewidzialne istoty zasiadają w oknach domu, modląc się o szczęśliwe narodziny, a następnie przez trzy dni czuwają nad niemowlęciem. Przed oddaleniem się od kołyski zapalają nową gwiazdę, która towarzyszy danemu człowiekowi przez całe jego życie, a w momencie śmierci aniołowie zrzucają ją z nieboskłonu. Podobny motyw znajdujemy w baśni Hansa Christiana Andersena – „Ostatnia Perła”. W tym wzruszającym utworze nowo narodzone dziecko otrzymuje od wróżek różne dary w postaci pereł. Ostatnią i najważniejszą – perłę troski anioł znajduje w domu zmarłej matki. Była to Troska, która tu teraz panowała. Troska matkowała w miejscu umarłej. Paląca łza potoczyła się po jej łonie i przemieniła się w perłę; świeciła ona wszystkimi barwami tęczy, anioł pochwycił ją, a perła błysnęła jak gwiazda siedmiobarwnym blaskiem. – Perła Troski, ostatnia perła, której nie może zabraknąć! Przy niej wzmacnia się blask i moc innych! Czy widzisz odblask tęczy, wiążącej niebo z ziemią? Każda droga osoba, która od nas odchodzi, stwarza nam w niebie o jednego przyjaciela więcej, za którym tęsknimy.

W baśniach Andersena anioły towarzyszy nie tylko narodzinom, ale również śmierci. Pisarz jako jeden z pierwszych podjął temat śmierci dziecka w opowieściach skierowanych również do dzieci. W piękny sposób przedwczesne odejście dziecka opisuje w utworze „Anioł”, w którym zadaniem niebieskich wysłanników jest towarzyszenie duszom przeznaczonym do zbawienia. Za każdym razem, gdy umiera dobre dziecko, schodzi na ziemię anioł boży, bierze dziecko w ramiona, rozpościera wielkie, białe skrzydła, przelatuje nad wszystkimi tymi miejscami, które dziecko kochało, i zrywa pełną garść kwiatów, zanosi je do Boga, aby tam w niebie zakwitły piękniej niż na ziemi. Bohaterem „Anioła” jest rzadko występujący w baśniach anioł – dziecko. Umarłe dziecko dociera do nieba w towarzystwie anioła-chłopczyka, a tam wyrastają mu skrzydła i sam staje się aniołem stróżem gotowym do służenia kolejnemu dziecku. Zgodnie z powszechnie funkcjonującymi wyobrażeniami aniołowie zjawiali się w momencie narodzin kolejnego człowieka oraz w chwili jego śmierci. W ludowych wyobrażeniach anioł od niepamiętnych czasów był pomocnikiem i sprzymierzeńcem człowieka, obecnym w granicznych momentach jego życia.

Anioł stóż, zesłany z nieba, by chronić niewinnych pojawiał się również w baśniach braci Grimm. Taką opiekę roztaczał anioł nad bohaterką „Bezrękiej dziewczyny”. Uklękła, zaczęła wzywać Pana Boga i modlić się. Wtem ukazał się anioł, zamknął jedną śluzę, tak że fosa wyschła i dziewczyna mogła przejść na drugą stronę. Weszła więc do ogrodu, a anioł jej towarzyszył. W tej baśni, pomimo wielu przeszkód anioł stróż doprowadza bohaterkę do małżeństwa z królem.

Bywa też, że anioł staje się odbiciem gniewu bożego, zagradzając drogę do bram niebios lub do kościoła, jak to opisał Andersen w baśni „Czerwone buciki”. A kiedy w tanecznych skokach mijała otwarte drzwi kościelne, ujrzała w nich anioła w długich, białych szatach, skrzydła sięgały mu od ramion do ziemi, oblicze jego było surowe i poważne, a w ręku trzymał miecz, bardzo szeroki i błyszczący. Kiedy jednak pełna niegdyś dumy Karen, odkupiła swe winy wpuszcza ją do kościoła ten sam anioł, tym razem z piękną zieloną gałązką obsypaną różami. Wtedy słońce zaświeciło jasno i stanął przed nią anioł Boży w białych szatach, ten sam, którego widziała owej nocy przed drzwiami kościoła, nie miał jednak już w rękach ostrego miecza, tylko prześliczną, zieloną gałąź obwieszoną różami, i dotknął nią pułapu, który unosił się coraz wyżej, a tam gdzie go dotknął zabłysła złota gwiazda.

Anioły w podaniach ludowych nie odpowiadają bynajmniej przedstawieniom delikatnego niebiańskiego posłańca, przemawiającym do współczesnej masowej wyobraźni. Aniołowie w baśniach nie zawsze postępują w sposób odbierany przez nas jako jednoznacznie dobry. Moralność ludowa nie uciekała nigdy od obrazu anioła karzącego lub wymierzającego sprawiedliwość, co jest zgodne obrazem aniołów, przedstawionym w Biblii. Dobrym przykładem jest tu anioł-nauczyciel, który bywa bardzo przekorny, zapobiegliwy, przewidujący i… okrutny, co widać na przykładzie baśni spisanej przez Józefa Lompe – „Pustelnik i anioł”. Zabiłem dziecko niewinne, chcąc, aby niewinnym przed Bogiem stanęło, gdyż pieszczoty rodzicielskie byłyby je uczyniły zabójcą i złodziejem; a ślepe rozmiłowanie się w nim jego rodziców byłoby rodziców na wieczne potępienie zaprowadziło, bo zapomnieliby zupełnie o Bogu, do którego teraz w ciężkim smutku wrócą. Uderza tu specyficzna etyka. Aniołowie czynią zło, by zapobiec jeszcze większemu złu. W ludowych opowieściach postać anioła jest schematyczna i stypizowana. Brakuje w niej psychologicznej głębi. Zło musi zostać ukarane, a dobro nagrodzone. Anioł nie bawi się w tłumaczenie rodzicom negatywnych skutków bezstresowego wychowania. Rozwiązania występujące w baśniach ludowych wydają się współcześnie nie do przyjęcia. Jednak w wyobraźni ludowej obecni byli aniołowie mściciele i aniołowie walczący, wysłani przez Boga, by ukarać grzeszników. W baśniach i podaniach nie brak również aniołów rażących gromami, co paradoksalnie można wyjaśnić zespoleniem się wyobrażeń pochodzących z religii chrześcijańskiej z wcześniejszymi słowiańskimi wyobrażeniami postaci piorunowładnej.

W ludowych opowieściach nierzadko występuje również anioł-parobek, całkowicie różniący się od delikatnego, świetlistego młodzieńca. Zwykle jest to pracowity, uczynny pracownik najemny, często pogardzany przez swoich gospodarzy lub szlachcica, który go zatrudnia. Jednak to właśnie od niego będą pochodziły poważne nauki życiowe i moralne. Takim aniołem okazał się bohater baśni „Anioł i ksiądz”, zawartej w „Klechdach polskich” Stanisława Dzikowskiego. Wtem szaty zgrzebne parobka zaczęły błyszczeć jak srebro i złoto, po czym stanął cały w bieli z wielkimi skrzydłami i jasność buchnęła na niego. Bywają również aniołowie wędrowcy, którzy ugoszczeni doprowadzają do rozwiązania problemów swoich gospodarzy, tak jak w baśni „O Piaście oraczu i cudownych wędrowcach”. Chociaż aniołowie-muzykanci stanowią popularny motyw w malarstwie i rzeźbie, w baśniach występują marginalnie. Jedynie w tekstach Andersena można spotkać aniołów, śpiewających cudowne pieśni. Równie rzadko w baśniach boży posłańcy pojawiają się pod postacią zwierzęcia.

Bliższe przyjrzenie się opowieściom ukazuje jak mało anioł baśniowy ma wspólnego ze współczesnym, przesłodzonym i skomercjalizowanym wizerunkiem anioła, który został oczyszczony z wszystkiego co okrutne i brutalne. Dzisiejszy anioł to sentymentalny młodzieniec z blond lokami spływającymi na ramiona, odziany w koszulę nocną, której bieli nie powstydziłaby się żadna reklama proszku do prania. Jednak baśnie nigdy nie uciekały od brutalności. Podkreślały istotę zła, stającego w opozycji do dobra. Zła, które zostaje pokonane. Dlatego baśniowy anioł to magiczny pomocnik, pozwalający przezwyciężyć zło, a jego interwencja jest adekwatna do potrzeb. Bywa, że anioł karze, ostrzega, chroni, ale także nakłania i inspiruje swojego podopiecznego do rozwinięcia, drzemiących w nim sił i zdolności. Baśniowe anioły są pełnokrwiste. Radują się, troskają, gniewają, a także dziwują…

Tak jak najbardziej urzekający mnie, anioł – dziwujący się, który w skupieniu przygląda się światu i sprawom ludzkim. To anioł filozof, który z uwagą i często z zaambarasowaniem przypatruje się sprawom, toczącym się niekoniecznie w najbardziej oczywistym kierunku. Właśnie takiego nieporadnego, niedostosowanego anioła poetę stworzył Kornel Makuszyński. Nie wychował się jednak dziwny Anioł i nigdy na ludzi nie wyszedł; mówił zawsze od rzeczy, ciągle spoglądał w niebo i oczy miał zawsze zamglone. (…) Potem mu się podobno rozum pomieszał i nieszczęśliwy Anioł zaczął pisać wiersze. Jak na razie nie dotarłam do żadnego z tych wierszy, ale nie ustaję w poszukiwaniach…

  1. Andersen Hans Christian, Baśnie, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1988
  2. Bettelheim Bruno, Cudowne i pożyteczne, O znaczeniach i wartościach baśni, WAB Warszawa 2010.
  3. Jastrzębska-Golonka Danuta, Kraina szczęśliwości czyli wątki religijne w wybranych baśniach Hansa Chrystiana Andersena, Język – Szkoła – Religia 2, 2007
  4. Kulesza-Gierat Monika, Motyw anioła w tradycyjnych wyobrażeniach ludowych w Zeszyty naukowe XXIII Ostrołęckie Towarzystwo Naukowe im. Adama Chętnika, OSTROŁĘKA 2009
  5. Murzańska Aleksandra. Siostra Łucja. Pełna biografia u progu 100-lecia objawień, Rafael, Kraków 2012
  6. Oleschko Herbert [red.] Baśnie o Aniołach i diabłach, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Wydawnictwo Diecezji Pelplińskiej Bernardinum, Warszawa 2005

 

Ilustracja: Valentin A. Gubarev

No Comments

Post A Comment