Baśnie wRóże | Tu i teraz
Baśnie wRóże. Prowadzę warsztaty bibio- i bajko- terapeutyczne, w których chcę pobudzać do twórczego myślenia oraz rozwijać umiejętności fantazjowania. Fantazjowanie pozwala nam bowiem dostrzegać pozytywne strony życia, cieszyć się małymi rzeczami i dostrzegać piękno tam, gdzie inni go nie widzą.
storytelling, bajki, baśnie, Poznań, Wielkopolska, opowiadanie, dziecięce fantazje
1743
post-template-default,single,single-post,postid-1743,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,qode-content-sidebar-responsive,qode-theme-ver-10.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive

Tu i teraz

Tu i teraz

4 listopada 2017 roku w Centrum Kultury Zamek  miała miejsce kolejna, jak to twierdzą bardziej zorientowani, już X Noc 1001 Baśni. Sami organizatorzy nie liczą odsłon wydarzenia. Najważniejsze, że baśni się.

Noc 1001 Baśni jest cykliczną imprezą, organizowaną przez grupę Baśnie Właśnie, w skład której obecnie wchodzą: Martyna Rubinowska, Vampek Król, Bartosz Woźniak, Hubert Brychczyński oraz Laura Foremska. Stanowi ona wspólną płaszczyznę do opowiadania, zarówno dla doświadczonych opowiadaczy, osób zawodowo pracujących głosem jak i tych, którzy dopiero oswajają się ze sceną, ale pragną podzielić się swoją historią. Tym razem bajarze i słuchacze zgromadzili się w Sali pod Zegarem, a nie jak w ostatnich latach w Holu Kolumnowym. Ze względu na mniejszą przestrzeń również nieco starsi wielbiciele baśni rozsiedli się na obszernych poduszkach tuż przy opowiadających. Wydarzenie zostało podzielone na dwa dwuczęściowe bloki. Po każdej z części następowała przerwa umożliwiająca oddech opowiadaczom i słuchaczom. Dla dzieci przygotowano prawdziwie baśniowe kolorowanki, które w pewnym momencie zostały przejęte przez dorosłych, co jest najlepszym dowodem na sens istnienia antystresowych kolorowanek. Część przeznaczona dla uszu najmłodszych słuchaczy rozpoczęła się o godzinie 19:00. Po godzinie 21:00 w Sali Pod Zegarem dzieci mogły zostać jedynie za zgodą rodziców lub dlatego, że… zasnęły. Widok śpiących nie był szczególnym zaskoczeniem, gdyż tradycyjnie na noc opowieści organizatorzy zapraszają z kocami, śpiworami, przekąskami, napojami, a nawet ulubionymi pluszakami. Zgodnie z tym co stwierdziła Martyna Rubinowska Noc 1001 Baśni daje nie tylko możliwość dzielenia się opowieściami, ale jest również okazją do tego, by przespać się publicznie, bez poniesienia za to konsekwencji 😉 Najwytrwalsi pozostali do północy, o której oficjalnie zakończyło się spotkanie z baśniami. Śpiących ewakuowali rodzice.

Baśnie to słowo i dźwięk, dlatego opowieściom tradycyjnie towarzyszyła muzyka. O oprawę muzyczną zadbali: Laura Foremska, Ania Ciszyńska, Rafał Zgoda oraz Julia Rauhut. Noc 1001 Baśni jest więc również okazją, by usłyszeć i zobaczyć instrumenty rzadko używane w muzyce rozrywkowej, jak chociażby kantele czy harfa. Mnie osobiście zachwycił i zaskoczył, będący marzeniem każdego bajarza Turtle Drum wykonany z… butli gazowej. Wydarzenie rozpoczęła jedna z najpopularniejszych kołysanek dziecięcych – Na Wojtusia z popielnika, autorstwa Janiny Porazińskiej. Wbrew temu co mówił tekst piosenki otwierającej spotkanie żadna z bajek nie pozostała bez zakończenia, a bajarze spełnili swoje obietnice.

Jak zwykle Noc 1001 Baśni miała charakter charytatywny. Środki z poprzednich odsłon tego wydarzenia przeznaczano już, między innymi, na pomoc ofiarom pożaru, na MONAR oraz wiele innych celi, o charakterze lokalnym. Tym razem cały przychód zostanie przekazany na pomoc prawną i materialną uchodźcom czeczeńskim, którzy obecnie koczują na granicy Brześć – Terespol. Będzie to jedynie część sumy przekazanej na ten cel, gdyż fundusze zebrane na Nocy 1001 Baśni zostaną dołączone do sumy zgromadzonej podczas POLSKO-CZECZEŃSKIEJ WYPRZEDAŻY GARAŻOWEJ, zorganizowanej w ramach Dni Solidarności z Uchodźcami w CK Zamek. Dagmara Lis, przedstawicielka From Poznan With Love, na której ręce zostanie przekazany dochód opowiedziała wraz ze znajomą Karoliną baśń czeczeńską – Jak mułłę rozumu nauczono. Była to jedna z wielu opowieści tego wieczoru wprowadzająca w świat odmiennej dla nas kultury.

Tej nocy słuchacze i opowiadający mogli przenieść się do najdalszych zakątków świata. Noc 1001 Baśni poprzedził konkurs na Facebooku. Na stronie Baśnie Właśnie pojawiały się zdjęcia miejsc, z których pochodziły historie zaplanowane na wieczór opowieści. Każdy kto odgadł prawidłowo kraj przedstawiony na zdjęciu otrzymał kartkę z podpisami wszystkich opowiadających. Na baśniowej mapie znalazły się opowieści z Afryki, Dalekiego i Bliskiego Wschodu oraz z Europy. Baśnie prosto ze Skandynawii przywiózł Hubert Brychczyński. Wśród opowieści nie zabrakło historii mniej oczywistych. Łukasz Bernady zaprezentował baśń O duchu tułaczu, autorstwa Agnieszki Tymoszczuk, która zasiadła na widowni, by między innymi wysłuchać własnego utworu w interpretacji bajarza. Opowiadacze poza baśniami prezentowali również utwory własne i wątki z ulubionych lektur przystosowane jako opowieści. Moim absolutnym faworytem tej nocy była baśń Diabeł, śmierć i grabarz. Zaprezentował ją w części dla dorosłych Bartosz Bednarek lub Śmierć Bartek, jak sam wolał siebie nazywać. Osobiście opowiedziałam pełną absurdów i abstrakcyjnego humoru węgierską baśń – Złotowełnisty baranek.

Chociaż występowałam na Nocy 1001 Baśni po raz najprawdopodobniej dziewiąty, tym razem było to dla mnie spotkanie nietypowe. Próbowałam bowiem upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Zazwyczaj nie mieszam działalności związanej z Baśnie wRóże  z moim udziałem w podcaście Co się czyta?, ale szkoda było ominąć okazję do zrobienia relacji z tego niezwykłego wieczoru. Jest to bowiem czas, w którym wielu ciekawych i mądrych ludzi znajduje się w jednym miejscu. Krystian Zych, będący głównym kołem napędowym Co się czyta? wystąpił na Nocy 1001 Baśni w charakterze Dobrego Wróżka i rozłożył się w pokoju opowiadaczy ze swoim magicznym sprzętem. Niestety nie udało nam się porozmawiać ze wszystkimi. Efektów zabawy w „reporterów terenowych” można posłuchać w dwudziestym drugim odcinku naszej audycji. Opowiadacze, mówili o swoich motywach, ulubionych baśniach oraz dalszych planach. Tak powstała kolejna opowieść, opowieść o różnych ludziach, którzy wspólnie tworzą coś wyjątkowego.

Tą wspólną opowieść tworzą nie tylko opowiadacze. O jej kształcie decydują zarówno ci którzy opowiadają, jak ci którzy słuchają. Baśnie zmieniają się i ewoluują z każdym opowiedzeniem. Opowiadacz tworzy relację z słuchaczami, by za każdym razem odnajdywać i stwarzać właściwy kontekst. Ten sam utwór może być opowiadany nieco inaczej, w zależności od audytorium. Bajarz odpowiada na reakcje słuchających, którzy przez to wpływają na kształt opowieści, współtworząc ją w danym miejscu, o danym czasie. To ciągłe stwarzanie na nowo jest właśnie najpiękniejsze i najbardziej magiczne w opowieściach. Baśń toczy się zawsze tu i teraz!

Fotografie: Baśnie Właśnie

No Comments

Post A Comment