Baśnie wRóże | dzieje się
Baśnie wRóże. Prowadzę warsztaty bibio- i bajko- terapeutyczne, w których chcę pobudzać do twórczego myślenia oraz rozwijać umiejętności fantazjowania. Fantazjowanie pozwala nam bowiem dostrzegać pozytywne strony życia, cieszyć się małymi rzeczami i dostrzegać piękno tam, gdzie inni go nie widzą.
storytelling, bajki, baśnie, Poznań, Wielkopolska, opowiadanie, dziecięce fantazje
16
archive,category,category-dzieje-sie,category-16,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,qode-content-sidebar-responsive,qode-theme-ver-10.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive

dzieje się

Dawno temu liczne plemiona Słowian przemierzały puszczę w poszukiwaniu nowego domu. Z kolei całkiem niedawno razem z Wojtkiem Tatarynowiczem jechaliśmy do Włocławka. Chociaż nasza wyprawa w niczym nie przypominała wędrówki przodków, moja skłonność do popełniania pomyłek doprowadziła do spóźnienia. Już jakiś czas temu ustalono, że nie nadaję się na pilota, a moje kolejne poczynania w czasie i przestrzeni jedynie potwierdzają tę teorię.

4 listopada 2017 roku w Centrum Kultury Zamek  miała miejsce kolejna, jak to twierdzą bardziej zorientowani, już X Noc 1001 Baśni. Sami organizatorzy nie liczą odsłon wydarzenia. Najważniejsze, że baśni się. Noc 1001 Baśni jest cykliczną imprezą, organizowaną przez grupę Baśnie Właśnie, w skład której obecnie...

16 września 2017 roku, na Placu Wolności w Poznaniu odbył się VII Dzień Organizacji Pozarządowych, który rozpoczął VII Poznański Tydzień Organizacji Pozarządowych. Chociaż wietrzna pogoda sugerowała raczej początek jesieni niż końcówkę lata, wydarzenie przyciągnęło licznych zainteresowanych.

Podobno wykazano, że szydełkowanie i robienie na drutach zwiększa naszą koncentrację, pozwala się odprężyć, a rytmiczny, powtarzalny charakter tych czynności, pomaga zredukować stres oraz obniżyć ciśnienie. To zapewne sprawka amerykańskich naukowców, którzy nie ustają w swych eksploracyjnych działaniach. Pewnym jednak jest, że dzierganie uspokaja i wycisza. Przynajmniej na mnie działa w ten sposób. Niedawno mój znajomy stwierdził, że biorąc pod uwagę ilość moich robótek, muszę być bardzo nerwową osobą. Całkiem możliwe.

Gwar już ucichł, a jeszcze mam w pamięci jak głośno i kolorowo było w sobotę na Świętym Marcinie. Na ten jeden dzień ulica ożyła, niczym pustynia po deszczu. Tańczono, śpiewano i biesiadowano z okazji Dania Sąsiada, który tym roku przeniósł się w czasie, wprost do dwudziestolecia międzywojennego.

Ogród stanowi przestrzeń niezwykłą. W obrębie ogrodu przyroda została w pewnym stopniu ujarzmiona i przystosowana do potrzeb człowieka. Jednak ma on tylko pozorną władzę nad strefą, która nadal stanowi część natury i podlega tym samym prawom co rośliny dziko rosnące. Baśniowe ogrody mogą znajdować się praktycznie wszędzie. Otaczają wspaniałe pałace i zamki w Baśniach tysiąca i jednej nocy, pysznią się w głębinach oceanu, tak jak czerwony ogród Małej Syrenki z baśni Hansa Christiana Andersena, kryją pod ziemią lub tkwią na niedosięgłych wzgórzach. Ten, do którego trafiłam, w nieoczekiwany sposób przenosi z szarej przestrzeni miasta wprost do baśniowego świata.

W, ledwie zapowiedzi półmroku można było zaobserwować ludzi, wielokrotnie pokonujących przestrzeń pomiędzy holem kolumnowym, a pomieszczeniem stanowiącym połączenie kulis i garderoby. Te pozornie chaotyczne działania miały jednak swój głęboki sens. Służyły napotykaniu innych opowiadających, w celu.... opowiedzenia im czegoś! Bowiem każda opowieść, rodzi kolejną.

W sobotę planowałam wybrać się na Targi Książka dla dzieci młodzieży i rodziców. Zrządzeniem losu znalazłam się w zupełnie innym miejscu i miałam okazję podejrzeć i podsłuchać jak powstaje kolejna literacka opowieść. Był to proces niezwykły, gdyż uczestniczyli w nim przyszli czytelnicy.